Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zurych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zurych. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 stycznia 2016

Zugerberg - Skulpturenweg

Zugerberg to wzgórze górujące nad okolicznym Zugiem. Kilka tras akurat na wycieczkę z dziećmi, z placem zabaw po drodze i atrakcjami w postaci rzeźb różnych zwierząt.


Trasa Skulpturenweg okazuje się całkiem przyjemna ale i tak ponad siły naszego małego pasażera, który połowę czasu smacznie chrapie w nosidle :-)


Groźne miny przy niedźwiedziu



W poszukiwaniu skarbów

Jazda na dziku

Plac zabaw






poniedziałek, 1 grudnia 2014

Przeprowadzka

No i w końcu przeprowadzka (początek grudnia). Z Polski przyjechaliśmy samochodem i wszystko udało się spakować na raz. Wygląda na to, że zaczynamy już zbieractwo, bo teraz przewozimy się na raty :-)

Ostatnie zdjęcie pod obrazem na Kanzleistrasse



Zapakowani pod korek


Już na "nowych śmieciach" :-)

wtorek, 4 listopada 2014

Mamy mieszkanie...

...no, może jeszcze nie mamy, ale dostaliśmy umowę do podpisania.
Tak więc kilka ciekawszych informacji jak się szuka mieszkania w Szwajcarii:

  • po znalezieniu ogloszenia, nalezy sie zglosic do wlasciciela z pytaniem kiedy mieszkanie mozna ogladnac (czasem jest to napisane w ogloszeniu, ale nie zaszkodzi potwierdzic),
  • przy ogladaniu dostaje sie formularz, ktory nalezy wypelnic jesli sie jest zainteresowanym. W formularzu musimy podac miedzy innymi:
    • gdzie pracujemy,
    • nasze zarobki (jesli zarabiamy za malo wlasciciel moze nam odmowic mieszkania, jesli za duzo - rowniez, bo przeciez to mieszkanie moze byc wynajete przez kogos biedniejszego),
    • ile osob bedzie mieszkac (mozemy sie spotkac z odpowiedzia: "to mieszkanie bedzie dla was za male"),

I co ciekawszego mamy w umowie (w sumie 12 stron):
  • w mieszkaniu mozemy hodowac chomika bez zadnych problemow. Zeby miec kota, konieczna jest pisemna zgoda wlasciciela. Na chodowanie wezy, skorpionow i innych tego typu zwierzat nie ma i nie bedzie zgody,
  • mieszkanie nalezy regularnie (codziennie) wietrzyc, otwierajac wszystkie okna na osciez na kilka minut,
  • w mieszkaniu NIE mozna suszyc prania. Do tego sluzy suszarnia w piwnicy (oczywiscie pralki rowniez znajduja sie w piwnicy i sa wspolne dla ok. 5 mieszkan),
  • kaucja za mieszkanie znajduje sie na rachunku bankowym do ktorego dostep ma wlasciciel, ale roczne odsetki mamy dostawac na nasze konto (w końcu to nasze pieniądze :-),
  • wszystkie rzeczy w piwnicy muszą być w odległości co najmniej 5 cm od ścian - żeby był obieg powietrza,
  • właściciel nie ponosi odpowiedzialności za dokumenty, które ulegną zniszczeniu w piwnicy (wilgotność, etc.),

A przykładowo znajomy zrezygnował z mieszkania jak dostał w umowie zapis, że "nie może posiadać/kupić samochodu", bo pod blokiem i w okolicy nie ma miejsc parkingowych... :-)




Na koniec jeszcze ciekawszy link o dziwnych prawach w Szwajcarii (wiekszosc z nich i tak nie dziala :-) http://www.newlyswissed.com/11-weird-swiss-laws/

piątek, 3 października 2014

Przyjazd na miejsce

Po ok. 14 godzinach w samochodzie dotarliśmy na miejsce. Tymczasowe mieszkanie mamy całkiem fajne i w miarę blisko centrum.

Uff, jesteśmy na miejscu

Pierwsze wrażenia pewnie takie jak wszystkich co tu przyjeżdżają - ale drogo. Obiad w knajpie: 30-40 franków (czyli 100-150 zł). Całodzienny bilet na lokalny pociąg/tramwaj (+ strefa, tak żeby dojechać na pobliską górę z punktem widokowym) - 16 franków (50 zł).

Widok na Zurych z Uetliberg



Generalnie staramy się nie przeliczać cen na złotówki, ale i tak nam to nie wychodzi :-) Rejestracja w biurze miejskim - 100 franków za osobę (350 zł). Pewnie to podejście się zmieni po pierwszej wypłacie, ale wypłata jest "z dołu", a za wszystko trzeba płacić "z góry" :-)

Póki co staramy się znaleźć mieszkanie na stałe gdzieś pod Zurychem, ale to pewnie zajmie nam jeszcze dobrą chwilę.
Żeby wynająć mieszkanie, trzeba się najpierw pokazać i je obejrzeć, następnie wypełnić formularz (wszystkie dane osobowe, także wysokość zarobków), złożyć wraz z zaświadczeniem z miejsca pracy i czekać aż się zostanie wybranym. Trochę inaczej niż u nas :-)